czwartek, 4 marca 2010

A Knight's Tale

Dokładnie tydzień temu zgłosił się do mnie klient z nietypowym życzeniem, mianowicie - chciał rycerza...ale nie byle jakiego rycerza! Wielkiego rycerza z tarczą, rzepami i z całymi czterema stronami...A muszę się tu przyznać, że moje pluszaki mają dwie strony nie tylko dlatego, że tak lubię...
Od kiedy pamiętam miałam ciężkie relacje z Proporcjami i choć na studiach to się powoli zmienia [wg. Profesora od rysunku] to nadal ciężko się nam dogadać. Do tego moja Wyobraźnia Przestrzenna nie za bardzo chyba umie przekładać swoje pomysły na rzeczywistość i zazwyczaj moje wyobrażenia nie do końca pokrywają się z efektem końcowym...

No ale nie ma to jak wyzwanie!
Dlatego ścisnęłam mózg,by nie odpłynęła z niego krew z odrętwienia i udało mi się stworzyć całkiem użyteczne szablony:
















Potem przyszedł Dzień Dziecka i wśród wielu prezentów, które przyniósł mi listonosz [mówię 'prezenty' bo dzięki słabej pamięci zapominam,że to ja za nie zapłaciłam, a dzięki sprawności Poczty Polskiej nie trudno jest zapomnieć...] były świeżutkie arkusze filcu [ten fiooooolet! i'm in loooof]















Ma ok 35 cm wzrostu, imponujący pióropusz oraz tarczę na rzepy z napisem OCHRONIĘ TWE SERCE [ktoś zasugerował,że klientem jest kardiolog...ale nie sądze ;p]















Zdjęcia nie są zbytnio okazałe, ale niestety o 4 nad ranem światło nie jest najlepsze do planowania scenerii :/
























Materiały:
filc z allegro i hurtowni, klej uniwersalny polimerowy, który jest moim ulubionym narzędziem, kilka pomalowanych guzików, rzepy


Cena takiego pluszaka jest bardzo zmienna, zależy od materiałów, czasu pracy i skomplikowania, ten kosztował 50zł

Chętnie zrealizuję i Twoje marzenie o pluszaku, pokrowcu albo czymkolwiek innym, o ile da się to zszyć ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz